Sondaże…

…czym była by władza bez sondaży?… właśnie doszłam do wniosku, że o decyzjach władzy decydują sondaże, o naszych decyzjach również, a dlaczego? bo na to pozwalamy. Czy ktoś zastanawiał się jakie byłyby wyniki wyborów bez sondaży? kto by głosował i na kogo?. Dzisiaj odbywa się manifestacja, przyszło tylu i tylu obywateli…bach ‚luk” na sondaże, szybka kalkulacja i jutro zamanifestuje więcej, znowu kalkulacja i za dwa dni na kolejnej będzie milion manifestantów i tak w nieskończoność…czy dla Polaków ważna jest wolność? tak… i wszyscy od prawa do lewa kontestują sondaże, aby sprawdzić czy Polacy czują się wolni czy nie, czy czują satysfakcję z działań rządzących czy nie, co więc decyduje o racji? sondaże. A ja tak sobie myślę i dlatego piszę, że prawda to prawda, a racja to racja, są reguły i jest prawo, a kolejność musi być zachowana: najpierw zmiana reguł i prawa, przy poparciu większości 2/3 tak aby nikt autorytarnie nie uszczęśliwił wszystkich na siłę, a opozycja miała swój głos w bardzo ważnych sprawach, to samo w odniesieniu do prawa, a nawet do Konstytucji, a dopiero później uchwały, ustawy oraz na ich podstawie decyzje i wybory. Dlaczego o tych sprawach ma decydować jakikolwiek sondaż? Jeśli ludzie wychodzą na ulicę manifestować swoje racje i poglądy, to zasługują na to, aby o ich racjach i problemach rozmawiać oraz konstruktywnie je rozwiązywać. Wszystkich nie da się zadowolić to prawda, ale to wcale nie znaczy, że większości sejmowe wybrane przez mniejszości obywatelskie mogą decydować za prawie 40 milionów, szczególnie gdy sprawa dotyczy np. Konstytucji czy TK, z takich działań nie rozgrzesza bowiem żaden sondaż…

Możliwość komentowania jest wyłączona.