…”partyjne plemiona”

…dzisiaj w „Kawie na ławę” wysłuchałam dyskusji dotyczącej oceny sytuacji w jakiej znajduje się Trybunał Konstytucyjny. Nie wierzę, że to mówię, ale najtrafniejszą ocenę przedstawił reprezentujący Kukiz15, marszałek Tyszka. Otóż powiedział on, że obecnie wybierane w wyborach powszechnych tzw. elity, nie są i nie mogą być demokratyczną większością i nie reprezentują – patetycznie – większości narodu, a bez emocji większości społeczeństwa polskiego. Świadczy o tym procent wyboru, 20% i mniej, a nawet 35% to nie jest ani 50%, ani 80%. Większość w Sejmie, to nie większość wyborcza, o większości w Sejmie decyduje algorytm, który przelicza procentowy wybór społeczeństwa na ilość posłów danej partii w Sejmie, a to nie jest to samo co przedstawicielstwo większości społeczeństwa. Wynikiem tego wyboru jest fakt zaspokajania potrzeb „partyjnych plemion”, a nie potrzeb społeczeństwa. Stąd biorą się np. łupy wojenne w postaci wstawiania, tzw. swoich, gdzie tylko można i pozbywania się poprzedników z innego plemienia partyjnego. Kompetencje jeśli takim wyborom towarzyszą, to pół biedy, jednak przy takiej ilości stanowisk do rozdzielenia, gdzieś w końcu tych kompetencji zaczyna brakować. Tym samym kluczem posługują się z resztą nie tylko politycy. Pomysł, moim zdaniem najlepszy partii Kukiz15, polega na tym, aby rozszerzyć skład TK do 18 sędziów, dając tym samym możliwość wejścia sędziów prawidłowo wybranych przez poprzedni Sejm (i niech tutaj PO nie gra niewiniątka, bo wybór przez nich 5 sędziów miał konkretny kuglarski cel), następnie przeprowadzenie ustawy, która wprowadziłaby zmianę konstytucyjną polegającą na tym, aby większością 2/3 głosów wybierano sędziów do TK, przy jednoczesnym wprowadzeniu zmiany, w myśl której o zgodności z Konstytucją przepisów i ustaw, które bezpośrednio dotyczą TK, decydowałby Sąd Najwyższy. Po przeprowadzeniu tych zmian, wszystkich sędziów TK wybrano by w myśl nowelizacji przepisów konstytucyjnych na nowo. Jest to moim zdaniem jak dotąd jedyny zdroworozsądkowy pomysł, który umożliwi normalną pracę Trybunału i powstrzyma obecną walkę plemion, która za chwilę pogrąży cały kraj i jego obywateli w ulicznych walkach o łupy. Szanuję obywatelskość, szanuję manifestacje obywatelskie, szanuję manifestowanie przez obywateli swoich potrzeb i poglądów, taka jest demokracja, a nie każda grupa społeczna ma i może mieć swoich przedstawicieli w Sejmie, który nie zawsze chce i może reprezentować mniejszości, czy mówiąc kolokwialnie „innowierców”, nie znaczy to jednak, że ta część, która aktualnie nie ma swojej reprezentacji nie ma prawa do społecznego głosu w swojej sprawie. Na takie głosy zamknęła się swojego czasu PO i zapłaciła za to słoną cenę. Tą samą drogą podąża teraz PiS, mając jednak o wiele większe narzędzia nacisku na realizację swojej wizji funkcjonowania państwa i jego obywateli. Polakami nie da się rządzić dekretami, nie da się rządzić butą, Polacy chcą jednego – normalności: pracy, płacy, funkcjonujących urzędów, sprawnych uczciwych polityków, reprezentujących ich potrzeby w ustawach i przepisach, które działają zachowując podstawowe prawa obywateli. Walka plemion nas wykończy i wyrzuci Polską na peryferia światowej polityki, w której obecnie na nowo zaczyna być pisana historia Europy i USA, wymuszają te zmiany obecne konflikty i wędrówki ludów. Walka plemion doprowadzi do tego, że po raz kolejny wielcy (patrz: bogaci), tego świata ustalą nowy porządek bez nas, a my będziemy wywijać szabelkami lokalnie i na własny użytek, przy wtórze ech historycznej wielkości dziadów i pradziadów, podczas patriotycznych pochodów i ryku fanfar. Tego boję się bardzo i jest to zagrożenie realne. Zastanówmy się wszyscy co szykujemy naszym synom i córkom, w jakim państwie będą musieli żyć, gdy nas już nie będzie…

Możliwość komentowania jest wyłączona.