…świąteczne zakupy…

…świąteczni klienci dzielą się na cztery kategorie: śnięci-niezdecydowani, papugi, buldogi oraz procentowo najmniejszy zbiór – normalni. Ci ostatni mają zaplanowane zakupy: … wchodzę idę po to co chcę kupić, pakuję do koszyka, idę zapłacić, odchodzę od kasy, pakuję towar z koszyka do siatki (ew. siatek).

Pozostałe trzy kategorie robią wszystko, żeby normalnym obrzydzić zakupy lub chociaż wydłużyć je w czasie. Jak to wygląda w praktyce?…

Śnięci-niezdecydowani: …co to ja mam kupić? może ser?, a może szynkę?, co tu by na obiad…, może filet z indyka? eeee, lepiej schabowe, a może jednak indyka?…co tu jeszcze by…o! batonik…., eeee, może jednak czekolada, tak czekolada…okay, no to idę płacić…oh, proszę pani, ja tu stoję tylko jeszcze pójdę po szampon…., śnięty wraca po 3 minutach niosąc z zadowoleniem: szampon, czipsy i musztardę…

Papuga: …przy stoisku z wędliną: …poproszę 10 dag tej szyneczki w promocji, pani wie, ta szyneczka jest pyszna:), dobrze trafić akurat na promocję, kupię więcej… a pani jadła kiedyś? nie?, to koniecznie musi pani spróbować, a ta kiełbaska to z czego?, eee to nie, bo wie pani ja mam kłopoty z trzustką, to nie wszystko mogę jeść, szyneczkę, tę co teraz jest w promocji to owszem, ale ta kiełbaska to by mi zaszkodziła, ale wygląda ładnie, o jeszcze tej szyneczko niewędzonej poproszę z 10 dag, bo wie pani jam mam też kłopot z wątrobą, a teraz taka pogoda brzydka, to mi się odzywa, wczoraj do lekarza trzeba było iść…, co, co?, a nie już dziękuję, albo nie niech pani jeszcze z 10 dag poda tego sera żółtego w promocji, w końcu jak promocja, to żal nie skorzystać, dziękuję pani, miłego dnia życzę, jutro też przyjdę, to może coś jeszcze w promocji dokupię, bo wie pani w święta trzeba zaszaleć…, a koleżanki tej co to przed wczoraj obsługiwała nie ma?, a co chora? aaa nie jej zmiana, bo wie pani teraz tyle ludzi choruje, że strach z domu wychodzić…

Buldogi:…przyszedłem po zamówienie…, nie nie będę stał w klejce, wczoraj zamówiłem, to dzisiaj odbieram…, co pani mi tu gada, co mnie to gówno obchodzi, że jesteście tylko dwie i kolejka!, ja już swoje odstałem, jak zamawiałem, nikogo nie będę się pytał, czy mogę…, od lat tu kupuję!, jeszcze tu pani nie było jak zamawiałem i kupowałem i nigdy nie musiałem czekać, na godzinę zamawiałem, wchodziłem i odbierałem, a jak się pani nie podoba, to wynocha, nikt nikogo do tej pracy nie zmusza…, wychodząc i nie trzaskając drzwiami, tylko dlatego, że są rozsuwane, odwracając się do kolejki: „Zdrowych i Wesołych Świąt Państwu życzę”…

Oprócz tych kategorii dochodzi jeszcze męka przy kasie, bo oczywiście, nie można odjechać wózkiem i ze spokojem spakować zakupów przy specjalnej ladzie, nie można też tego zrobić bezpośrednio z wózka, ale poza kasą, żeby upłynnić ruch, trzeba się spakować przy kasie, posortować sobie zakupy w siateczkach, bo przecież nie można towaru wrzucać byle jak…uf…..Zdrowych i Wesołych Świąt Państwu życzę….:)

Możliwość komentowania jest wyłączona.