…Profesor Rzepliński…

…oklaski na stojąco na XII Krajowego Zjazdu Adwokatury w Krakowie dla Profesora Rzeplińskiego …, dla widza ewidentny wyraz szacunku, dla pana Magierowskiego…pożegnanie…, dobrze, że nie powiedział ostatnie pożegnanie…, jakoś jednak nie widziałam, żeby prowadzący dla zatarcia efektu oklasków kazał dla pana profesora wnieść trumnę, żeby go w niej zamknąć iż by tenże profesor, nie kłuł dłużej pana prezydenta widokiem swojej osoby w pierwszym rzędzie.

 

Dalej pan Magierowski stwierdza, że: „to już nie są koledzy po fachu pana prezydenta”, jak to nie są?, pan prezydent planuje pełnić swoją obecną funkcję dożywotnio?, jeśli bowiem planuje kiedyś wrócić do zawodu, to chyba jednak stwierdzenie pana Magierowskiego jest jednak nieco dziwne, no chyba że do tego czasu jak wieszczył kiedyś pewien klasyk: „niczego już nie będzie”, czyli będzie nic.

Możliwość komentowania jest wyłączona.