…o drogach…

…w dawnych czasach, gdy Ci bogaci przemieszczali się powozami i karetami…, a mniej zamożni pieszo…neutralnym i grzecznym tematem przy stole była pogoda… i stan dróg…

W ostatnim czasie temat ten powraca w mojej głowie i tak sobie pomyślałam, kto rozwija się w sposób naturalny szybciej i lepiej, tak od podstaw pomijając wszystko inne?…, ano ten kto najpierw buduje i rozwija drogi, ten układ krążenia miast i wsi, a później stawia wszystko inne, w tym Biedronki, galerie handlowe, budynki i domy…wiedzieli już o tym starożytni Rzymianie (pomijając Biedronki:)), a współcześni jakby zapomnieli. Woda pitna i drogi, to zawsze i niezmiennie podstawa naszej egzystencji. Droga to nie łatanie starych dziur, najpierw trzeba ją stworzyć od podstaw, a później dbać, żeby służyła jak najdłużej się da…niby proste, ale dla wielu wciąż jednak za trudne do ogarnięcia…

Możliwość komentowania jest wyłączona.